Komputer się zepsuł bo nie miałam ogranicznika przepięć

Nikt nie lubi kiedy w domu coś się psuje. Najpierw samemu próbujemy naprawić swój sprzęt, później pytamy się o rady rodzinę lub znajomych, albo szukamy odpowiedzi Internecie, jeśli nie ma wyjścia dzwonimy po fachowca, który zaopatrzony w różne sprzęty, takie jak rozgałęźnik gumowy, śrubokręty, młotek, klucze francuskie i inne narzędzia będzie starał się przywrócić sprzęt do stanu początkowego.

Na pozór nic nieznaczący ogranicznik przepięć, może uratować Cię z wielu opresji

ogranicznik przepięćCzasem się to udaje i jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo nie wydaliśmy pieniędzy na próżno, a poza tym nie musimy kupować nowej lodówki, pralki, czy telewizora, co wiadomo, ze łączy się ze sporym wydatkiem, a nasz licznik energii elektrycznej znowu zaczyna pokazywać standardowe zużycie energii. Niekiedy jednak niczego nie da się zrobić, ponieważ sprzęt jest za bardzo uszkodzony, a jego naprawa pochłonęłaby więcej pieniędzy niż kupienie nowego. Mnie się ostatnio taka sytuacja zdarzyła. W mojej miejscowości szalała straszna burza. Wiatr niemal łamał drzewa, deszcz był tak gesty, że wystarczyło na dziesięć sekund wyjść z domu, żeby przemoknąć do suchej nitki. Martwiłam się, czy moja rozdzielnica budowlana będzie nadal stała w miejscu, bo zaczęła się niebezpiecznie chybotać pod wpływem wiatru, a nie była osadzona w ziemi tak stabilnie, jak powinna, ale na szczęście obudowy metalowe nie puściły i z nią nie było problemu. Gorzej było w moim komputerem. Pisałam akurat bardzo ważne pismo do banku, kiedy nagle ekran zgasł, komputer przestał działać i nie dawał się włączyć, podobnie jak inne sprzęty, Wyjrzałam jednak na zewnątrz i zobaczyłam, ze w innych domach pali się światło, czyli prąd jest. Poszłam zobaczyć bezpieczniki, a tam wszystkie były wywalone. W mój dom trafił piorun! Antena satelitarna spadła na krzaki i dlatego niczego nie usłyszałam i tylko dzięki temu się nie roztrzaskała, wiec można ją było ponownie zamontować. Gdybym miała ogranicznik przepięć to nic by się nie stało, a tak komputer nadawał się tylko do wymiany. W środku wszystko było spalone, bo piorun trafił akurat w kable podłączone do niego.

Nie dosyć, że mój plik się nie zapisał to jeszcze byłam zmuszona kupować nowy sprzęt. Gdybym tylko miała ogranicznik przepięć! Wtedy wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej!